Weblog 2 LDD-GK @ WSIZ

Najnowsza

Zaklinaczki hormonów

Amerykańska prasa głosi, że „Seks w wielkim mieście 2” jest jeszcze gorszy od pierwszej części. Krytycy wciąż mają bowiem w pamięci pierwowzór obu filmów, kultowy serial HBO, w którym cztery panie bez skrępowania rozmawiały o „tych sprawach”. Tymczasem wersje kinowe wypełnione są wyłącznie cukrem pudrem, świecidełkami i miłosnymi wyznaniami na poziomie dwunastolatek. Telewizyjny oryginał przeznaczony był dla wykształconych i dobrze zarabiających singielek, zaś na pełnometrażowej wersji bawić się będą jedynie gospodynie domowe. Zgroza, zgroza.

Dziennikarze zza Oceanu jak zwykle przesadzają. Owszem, „dwójce” bliżej jest do poczciwej komedii romantycznej niż feministycznego manifestu, ale gdy wyjmie się ją z kontekstu (to znaczy, zapomni się o serialu), pozostanie dowcipny i relaksujący obrazek. Choć lepsze byłoby w tym przypadku określenie „obraz”.  Rozmiary filmu są bowiem iście epickie – trwa on dwie i pół godziny, podobnie jak „Robin Hood” czy „Władca Pierścieni„.

Sarah Jessica Parker (powinna oskarżyć chirurga plastycznego – wygląda w filmie jak transwestyta) wciela się po raz kolejny w postać pisarki i felietonistki Carrie Bradshaw.  Bohaterce udało się w końcu usidlić mężczyznę swojego życia, Biga (Chris Noth), i zamieszkać z nim w eleganckim apartamencie na Manhattanie. Po dwóch latach małżeństwa Carrie zaczyna jednak odczuwać zmęczenie materiału – ukochany, zamiast chadzać z nią do modnych knajp i na premiery filmowe, woli siedzieć w domu i oglądać telewizję. Uciekając przed zbliżającym się kryzysem związku,   kobieta wyjeżdża z najlepszymi przyjaciółkami na wycieczkę do Abu Zabi. Tam przez ponad godzinę filmu pławią się w niewyobrażalnych luksusach (pobyt sponsoruje poznany przypadkowo szejk) oraz dyskutują o specyfice życia w stadzie.

Po wyliczeniu zysków i strat wynikających z porzucenia panieńskiego stanu okazuje się, że mąż i dzieci są całkiem niezłym rozwiązaniem dla przedstawicielek płci pięknej. O ile tylko uda im się zachować umiar między domowymi obowiązkami a realizowaniem ambicji. Bohaterki nie powinny z
resztą narzekać – są majętne, atrakcyjne i mają wyrozumiałych partnerów. Tylko Samantha (Kim Cattrall), mimo 52 lat na karku i wizji nadciągającej menopauzy, wciąż sypia z kim popadnie i świetnie się przy tym bawi.  To właśnie jej perypetie są w „Seksie” największym źródłem humoru.

Jeśli komuś nie przeszkadza roszczeniowy stosunek do życia, jaki reprezentują panie w filmie, seans powinien upłynąć bez większych zgrzytów. Dialogi są całkiem niezłe, ścieżka dźwiękowa wypełniona po brzegi hitami, zaś pustynne krajobrazy stolicy Emiratów Arabskich pieszczą oko. Propozycja w sam raz na wiosenny wieczór.

Public Relations

Informacje na temat Warsztatu PR

Kolokwium: Test wielokrotnego wyboru.
Projekt
Temat: Założenia strategii komunikacji dla … ( do wyboru miasto/region/województwo/gmina)

W grupie (Max 4 osoby)

Max 20 stron.

Strona Tytułowa,bibliografia,spis treści

12 Times New Roman, Marginesy 2,5, Interlinia 1.0

DODATKOWO:

Projekt do mgr Kurek został przeniesiony na 7 Maja!

(nie dotyczy grupy Web Design)

Wszystkie osoby które zostały zobowiązane do oddania struktury pracy licencjackiej dla rektora Gołąbka proszone są o przekazanie jej Gabrysi Rumak do 29 Kwietnia.

Ekonomia:

Oto link do ksiazki gdyby ktos chcial sie uczyc.

ksiazka jest zabezpieczona, wiec zeby mozna ja bylo otworzyc trzeba jeszcze zainstalowac plugin Fileopen
http://www.fileopen.com
DOWNLOAD THE PLUGIN
Powtorzy sie jedno z 10 pytan.
Z pewnoscia nie bedzie to pytanie o Wałęsie.
Pytanie ktore pojawi sie na pewno:
W UE politykę celną prowadzi się na szczeblu całej UE załóżmy jednak wprowadza się wysokie cło na tanie obuwie z Chin i innych krajów o niskich płacach. Oczywiście, jak to zawsze określają wszyscy zwolennicy protekcjonizmu w trosce o sytuację obuwia wewnątrz Unii wskaż jednak kto straciłby, a kto zyskał na wprowadzeniu ceł wewnątrz i poza UE.
Dodatkowo polecam skupic sie na inflacji i polityce celnej.
Moja opinia jest taka ze pytania beda te same lecz inaczej napisane. np inne przyklady.
Wczesniej bylo pytanie odnosnie wysokich ceł odnosnie węgla. Tym razem jest dokladnie to samo odnośnie butów.

Głowacki – Projekt

Siema

Każdy kto dostał 2 z Layoutu u prof. Głowackiego i chce to zaliczyć ( mam nadzieję, w pierwszym terminie) powinien zrobić projekt do końca tego tygodnia i dostarczyć mi w formie takiej, żebym mógł mu to potem oddać na płytkę. Ja będe na uczelni w czwartek ( wtedy idę z nim rozmawiać). Na samym początku następnego tygodnia planuje nagrać to ( PN/WT) i podrzucić mu. Także do niedzieli róbcie projekty i wysyłajcie mi w gotowej postaci. I módlcie się, zeby Głowacki z litością nas ocenił.

Historia Mediów na świecie

Aktualne info

Test jednokrotnego wyboru ( ABC) z 20 pytaniami. Bardzo różnymi pytaniami.

Materiały:

http://wyslijto.pl/plik/ts5w0oful5

Jeśli ktoś posiada więcej. Cokolwiek! Niech wyśle to na jakiś serwer i prześle mi linka na GG to od razu dorzucę to do listy tutaj.

Nieco materiałów trafiło właśnie na Gmaila

HASŁO: nowehaslo1

Wielka Cipa

Witam serdecznie.

Pepsi + Rzeszów = Orzeźwienie

O co biega?
Pepsi ruszyło z kampanią, w której postawiło sobie cel by orzeźwić co się da. Oni orzeźwili swoje logo, a teraz zachęcają nas byśmy wskazali im inne rzeczy które można orzeźwić.
Częścią akcji jest wytypowanie przeciętnego, szarego i ponurego miejsca w naszym kraju które niczym się nie wyróźnia i z całą pewnością przydałoby mu się porządny kop.

Co można zrobic?
Użytkownik ( w tym przypadku ja ) wskazuje miejsce które zasługuje na owego „kopa”. Całą reszta należy do internautów którzy głosują wytypowują najbardziej odpowiednie miejsce.
Miejsce, które wskazałem to Pomnik Czynu Rewolucyjnego czyli każdemu znana Wielka ****. Tak jak nie muszę kończyć nazwy, tak też nie muszę uzasadniać dlatego właśnie to miejsce.

Co potem?
Pepsi zobowiązało się na swój sposób orzeźwić wybrane miejsca na swój zakręcony sposób. Nie wiemy jeszcze jak ale cała kampania rozgrywa się przy współpracy z architektami i specami od efektów więc można liczyć na coś więcej niz 3 ludzi z pepsi biegających wokół pomnika. Z resztą myślę, że każdy chciałby się przekonać co mogą zrobić.

Chcecie sprawdzić pepsi? Głosujcie!
Oto link do strony na której można zagłosować na pomnik w Rzeszowie:

http://www.pepsi.pl/konkurs/m.php?id=255

Dodatkowo:
NaszaKlasa, Facebook, Twitter, Blip, GaduGadu czy niech ktoś wymyśli co chce. Ludzi w rzeszowie jest dużo i myślę że pobić Warszawie nikt się nie da. Znacie kogoś kto zagłosuje? Podajcie dalej!

Problemy?
Fakt iż trzeba się rejestrować, zniechęci pewnie 90% użytkowników no ale niech każdy z was pomyśli. Podkarpacie jest całkiem nieźle rozwiniętym technologicznie miastem. Czy ludzie nie są na tyle dobrze technologicznie rozwinici by poświęcić 2 minuty na rejestracje i oddanie głosu?

Aktualnie jesteśmy na 1 (słownie: PIERWSZYM) miejscu w rankingu ogólnopolskim i głównym konkurentem jest… Dworzec Główny w Warszawie.
Ja tam myślę, że Rzeszów da radę jakiejś tam Warszawie :)

Zachęcam do głosowania na naszą Wielką.

Pozdrawiam
Marek Magoń

BTW. Dla tych którzy jeszcze nie oddali głosu odnośnie półmetka, zapraszam 3 posty niżej.

Sesja4

Okazało się, że pomysł z wykorzystaniem bloga do umieszczania materiałów nie jest taki zły:

Zaczynamy:

1. Materiały od Krzysztofa z LDD

http://www.sendspace.pl/file/90f7202d9bcf86120f505e7

2.  Prezentacja od chrobaka ( do weryfikacji każdego co było a co nie)

http://www.sendspace.pl/file/79f53fc0b8aa47867fb8591

3.  Kolejna porcja notatek normalnych.

http://www.easy-share.com/1909193898/w_s_p_chrobak.rar

(jeśli ktoś ma jakieś notatki albo cokolwiek czego tutaj nie ma to pisać do mnie to dorzucimy)

4. I kolejna porcja kilku prezentacji ( możliwe,że się powtarza)

http://www.sendspace.pl/file/789d481dd5b727daaff7acd

5.  Materiały które Marta ( dzięki) podała Gawrońskiemu od Chrobaka także to jedyne wiadomości jakie ma.

http://www.wrzuc.to/bD5MAuQy.wt

6. Notatki od Marty z obu wykładowców

Inne sprawy:

1.  Z tego co się dowiedziałem około 9 będzie można zobaczyć już rozkłady jazdy na 4 semestr. Z tego co wiem to nie mamy dnia wolnego.

2.  Osoby które mają do oddania projekt do Mgr Szurleja powinny dostarczyć go mnie ( lub wysłać – przy czym zaznaczam, że nie pobieram maili większych niż 15 mb więc kompresujcie to jakoś).   Ja muszę to nagrać na płytkę i zanieść komplet.
Termin: Do czwartku (11.02).

3.  Co do ostatnich wydarzeń:
Komentarze są odblokowane. Jeśli ktoś ma sprawę do mnie, zna moje GG. Jeśli chce coś wygłaszać na forum to niech to robi gdzie indziej. Odwiedzanie wordpressa nie jest obowiązkowe.

4. Oto wyciąg z obowiązków starosty:

a)        ustalanie z prowadzącymi zajęcia terminów egzaminów i zaliczeń poprawkowych oraz odrabiania zajęć,

b)        składanie indeksów grupy wykładowej do podpisywania przez prowadzących zajęcia,

c)        składanie elektronicznych legitymacji studenckich w Dziekanacie w celu przedłużenia terminu ważności na kolejny semestr,

d)       zgłaszanie opiekunowi grupy informacji o zajęciach niewykonanych lub przeniesionych na inne terminy,

e)        przekazywanie na bieżąco uwag dotyczących jakości procesu dydaktycznego oraz funkcjonowania Uczelni podczas spotkań z opiekunem grupy oraz z Dziekanem,

f)         przekazywanie studentom informacji ze spotkań z opiekunem i Dziekanem.

Dlaczego to piszę:
2 osoby, których opinii każdy miał wczoraj szansę posłuchać otrzymują, w trosce o ich dobro i jakość pracy na uczelni obietnicę ode mnie iż (jedynie) te obowiązki będę wypełniać jak dobrze mogę.  W końcu taka moja praca.
Bana na nazwisko na WordPressie nie ma :)

WSP – sprostowanie

Zrobię to po mojemu. Tym którym zależy niech wiedzą co się działo.

Przed 31 stycznia:
Rozpowszechniła się plotka, że egzamin ma dwa terminy zerowe. Jak Ania napisała w komentarzach: Po prostu tak zrozumieli to Ci, którzy na wykładzie byli. Ja jako, że zajmowałem się przygotowywaniem imprezy na uczelni, nie mogłem być na wykładzie.

Fakt: Od samego początku nie było dwóch terminów zerowych. 2 luty – zerówka. 9 luty – 1 termin. Także nie straciliśmy żadnej zerówki.

Aczkolwiek ciekawym jest fakt, ze dziekan mowil ze jak nie zdarzy wszystkich przepytać 2 lutego to w następnym terminie załatwi resztę. Pewnie właśnie ten fakt został przerobiony na 2 termin zerowy.

31 stycznia(Niedziela):

Stało się oczywiste, że skoro mamy 2 terminy zerowe to pewnym jest, że więcej ludzi przyjdzie na termin drugi. Problem polegał na tym, kto przyjdzie 2 lutego? Poszedłem więc do Gawrońskiego i rozmawiając z nim zwróciłem uwagę na nieścisłości co do godzin na WU ( pisane było, że pierwszego dnia mamy więcej czasu a 9 lutego mniej podczas gdy dziekan na ostatnim wykładzie powiedział odwrotnie).  Następnie spytałem co z prezentacjami w których nie ma pytań, oraz spytałem czy koniecznym jest robienie Chrobaka. Na sam koniec powiedziałem mu, że rozkład grup na 2 terminach nie będzie jednakowy i żeby się nie zdziwił jak tak będzie.
Fakt: Głównym celem pójścia tam nie było nawet odpuszczenie Chrobaka a załatwienie, żeby dziekan się nie wkurzył za to jak przyjdzie 5 osób 2 lutego. Na dodatek dzisiaj wyjaśniłem to z dziekanem i to jest wspólna wersja. Jak wam moje słowo nie wystarczy to zapraszam do zapytania dziekana.

1 Luty: Wszystkie wiadomości zostały przekazane. Egzamin z Historii Mediów w Polsce.  Jako, że zdawałem sobie sprawę, że różnica w liczbie osób 2 i 9 lutego będzie duża, ale nie wiedziałem jaka, zainteresowałem się tym na wykładzie. Racjonalnie myśląc: Dlaczego zapytałem na wykładzie kto idzie 2 Lutego? Gdy rękę podniosło 10 osób domyśliłem się że będzie problem. Dla niedowiarków możecie spytać starościny dziennikarstwa czy nie chcieliśmy iść do Gawrońskiego tego dnia. W poniedziałki jednak dziekanat jest zamknięty i było po czasie.

2 Luty: Każdy wie

3 Luty: Patrz post niżej ale

FAKT: Dziekan zrozumiał naszą pomyłkę związaną z 2 terminami zerowymi. Powiedział nawet, że fakt jest taki że gdyby studenci byli świadomi że termin zerowy jest tylko jeden to przecież przyszli by praktycznie wszyscy na zerówkę.

Dziekan przyznał, że brak organizacji ( zrobienia list których sam nie chciał) wpłynął na to

Wszystko jednak zakończyło się bardziej pomyślnie niż przed pójściem do niego.

Co do samych komentarzy. W grupie nie ma podziału na tych którzy są dla mnie ważni i nie ważni bo to bulszit. Jest jedynie podział na tych którzy się starają i na tych którzy jadą po najprostszej linii oporu.

Ja osobiście nie byłem na terminie pierwszym więc nie mam 5 o której była mowa.

Zastanawia mnie dlaczego nikt nie pisał tego jawnie. Jaki był problem z tym związany. Przecież każdy ma tutaj 20+ lat i jest na tyle dorosły, że nie załatwia takich spraw jak w gimnazjum.

Co do przyznawania się do błędu. Nie mam zamiaru przyznawać się do zawalenia czegoś, co całymi siłami chciałem uratować. I nie jest to zależne od natężenia negatywnych rzeczy pod moim adresem.

Co do moich obowiązków to na WU każdy ma dokument w których sobie może o nich poczytać. Jeśli ktoś faktycznie uważa, że nie robię nic ponad to niech powie mi to prosto w twarz.

Jeśli jest nadal ktoś, kto widzi we mnie winnego niech napisze do mnie na GG/NK/Maila i po prostu ze mną porozmawia. Jeśli da radę mi to udowodnić w kulturalnej cywilizowanej rozmowie to przyznam mu rację tutaj na wordpressie.

Zanim jednak to zrobi to niech pomyśli, czy ja -  osoba która ( jak wielu zauważy, przesadnie) troszczy się o swoją opinię – byłbym w stanie iść do dziekana, wcisnąć mu, że 2 lutego zobaczy 60% ludzi po czym nie powiedzieć o niczym grupie ( gdy zwykłem mówić naprawdę o wszystkim) i skazać się na pewny lincz dziekana (rujnowanie jakiekolwiek kariery na uczelni) oraz własnej grupy?

Jeśli ktoś odpowie na to pytanie TAK. Niech zaczyna zbierać podpisy o zostanie starostą a najpierw odważy się powiedzieć mi to prosto w twarz.

Komentarze są zablokowane. Jeśli ktoś chce coś powiedzieć to na pewno ma moje GG.




Współczesne systemy polityczne

Witam wszystkich.

Dla wszystkich, którzy już zjedli paznokcie należy się wyjaśnienie.
Wszystko jest OK.

Mimo maila dziekana w którym zaznaczył, że naprawdę nie wygląda to pozytywnie okazało się, że wcale nie.
Byłem dziś porozmawiać sobie osobiście tak szybko jak mogłem, żeby to wszystko wyjaśnić.
Cała sytuacja stała się pasmem nieporozumień, które dr Gawroński zrozumiał.
Jako, że na ostatnim wykładzie nie było dużo osób, a ja byłem zajęty i nie mogłem tam być, powstała plotka o 2 terminach zerowych. Dotarła ona do mnie i tak jak wszyscy przekazywałem ją dalej. Dziekan sam powiedział, że w realiach 2 terminów zerowych naturalnym jest, że 90% ludzi przyjdzie na termin drugi.
Dodajmy do tego nieporozumienie we wpisach na WU, brak organizacji ( list, których sam dziekan nie chciał) i wyszło to co wyszło.
Dziekan wszystko zrozumiał wynikiem czego mamy normalny egzamin. Wszystko jest tak jak miało być. Na WU niedługo pojawi się konkretny termin egzaminu. We wtorek 9 dziekan będzie pytał do oporu. Jeśli się nie uda to w środę przepyta tych którym się nie uda załatwić tego pierwszego dnia. Materiał za prof Chrobaka obowiązuje aczkolwiek na pewno nie będzie na niego kładziony taki nacisk jak na jego.
Kto jest winny temu wszystkiemu?
1. Brak organizacji
2. Brak myślenia (bo przecież 14 kończy się semestr i kiedy miałby odbyć się jakiś pierwszy termin)
3. Plotka

To mała nauczka na przyszłość. Dobrze, że udało się wszystko wyjaśnić bo uwierzcie mi, że mieć przewalone u dziekana to prawie koniec świata.

Uczcie się więc i nie martwcie bo będzie OK.

EDIT:
Poszła wieść, że ja niby powiedziałem że na pierwszy termin zerowy przyjdzie 60% grupy. Dziekan sam przyznał w rozmowie ze mną, że to było nieporozumienie i w takich realiach mając 2 terminy zerowe liczenie na 60% w pierwszym jest po prostu … bez sensu.

Jeśli dalej ktoś ma jakiś problem to niech mówi wprost czy ma do mnie jakieś pretensje. Szczerze to zastanawiam się czy jest w tym jakaś moja wina.
a). Tak. moglem iść na wykład ostatni i się dokładniej dowiedzieć
b). Mogłem nie wierzyć plotce której uwierzyło 100% osób i dowiedzieć się sam jak jest na prawdę.
c). Mogłem popatrzeć na WU i sprawdzić, że nie ma innego pierwszego terminu.

Ale to wszystko mógł zrobić ktokolwiek inny tak samo jak ja. Jeśli tutaj wina leży po czyjejkolwiek stronie to jedynie albo po stronie wszystkich albo nikogo.
Jeśli jednak ktoś dalej ma jakieś obiekcje to niech powie to wprost.

Sytuacja została wyjaśniona i wszystko jest OK. Jednak znajda się Ci, którym nie pasuje to iż obowiązuje materiał za Chrobaka. przypominam jednak, że do ostatniej niedzieli to nikt nie wiedział jaki jest materiał czyli obowiązywał i Chrobak i Gawroński. Jak w niedziele poprosiłem Gawrońskiego, żeby odpuścił materiał Chrobaka i się zgodził to jakoś nikt nic nie mówił. Nawet…. dzieki(?). Ale teraz gdy odebrano co niektórym coś co i tak dostali fartem ( i docenić nie potrafią) to robią wielką szmirę. To jest poziom! Oczywiście nie tyczy się każdego bo mamy w grupie jednak trochę osób które poziom trzymają.

A jeśli komuś coś już naprawdę wyjątkowo nie pasuje to przypominam, że moje stanowisko nie ma kadencji i jeśli ktoś się do niego poczuwa to nikt mu nie odmówi tej „przyjemności”

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.